poniedziałek, 27 lutego 2012

Jakie alimenty się należą?


Często w praktyce pojawia się pytanie jak wysokie alimenty należą się dziecku i czy można to z góry obliczyć.

Należy podkreślić, że alimenty nie zależą tylko od wysokości zarobków faktycznie uzyskiwanych przez rodzica.

Zgodnie z art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Nie sposób więc jednoznacznie i uczciwe odpowiedzieć, że np. dla zarobków rzędu 5 tys. złotych netto alimenty na dziecko będą wynosić X złotych. Można podać tylko pewne wartości przybliżone, które ewentualnie będą weryfikowane w drodze postępowania sądowego.

Od dawna w sądach nie ma już praktyki zasądzania alimentów procentowo w odniesieniu do uzyskiwanych dochodów.

Określając alimenty, w pierwszej kolejności sąd będzie ustalał, jakie są potrzeby dziecka. Potrzeby te są określane przede wszystkim poprzez pryzmat wieku dziecka, jego rozwój, stan zdrowia. Potrzeby te muszą być usprawiedliwione.

W drugiej kolejności sąd badać będzie zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego. Jak widać, sąd bada możliwości, a więc pewien potencjał w zarabianiu, oparty na wykształceniu i faktycznym rynku pracy, ale też np. biorąc pod uwagę stan zdrowia zobowiązanego do płacenia alimentów.

Należy też pamiętać, iż wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego. To też wpływa na wysokość zasądzanych alimentów.

piątek, 17 lutego 2012

Nazwisko po rozwodzie

Jeśli chce się wrócić do nazwiska panieńskiego po rozwodzie, to należy pamiętać, że mamy na to 3 miesiące od chwili uprawomocnienia się orzeczenia o rozwodzie.

I tak, zgodnie z art. 59 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, małżonek rozwiedziony, który wskutek zawarcia małżeństwa zmienił swoje dotychczasowe nazwisko, może przez oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego  powrócić do nazwiska, które nosił przed zawarciem małżeństwa. Dotyczy to zatem zarówno pań jak i panów, gdyż panowie też mogą zmienić nazwisko przy zawieraniu związku małżeńskiego.

Jednocześnie jeżeli małżonek zmienił nazwisko przy zawieraniu związku małżeńskiego, to drugi małżonek po rozwodzie nie może od nas żądać powrotu do nazwiska sprzed rozwodu – tzw. panieńskiego. Jest to wyłącznie nasza dobrowolna decyzja.

Sąd rozwodowy nie orzeka więc o zmianie nazwiska i nie ma potrzeby wnosić do sądu o takie orzeczenie. Załatwiane jest to wyłącznie na drodze administracyjnej po rozwodzie.

piątek, 10 lutego 2012

Czy trzeba płacić alimenty, które ciążyły na zmarłym?


Alimenty nie podlegają dziedziczeniu, gdyż są ściśle związane zarówno z osobą uprawnioną jak i z osobą zobowiązaną.  

Artykuł 139 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi wprost, iż obowiązek alimentacyjny nie przechodzi na spadkobierców zobowiązanego.

Nie dotyczy to jedynie tych zaległych rat, które powstały jeszcze za życia spadkodawcy. Te raty spadkobierca będzie zobowiązany spłacić, chyba, że uległy one przedawnieniu.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Czy sprawa o alimenty jest jawna?

Postępowanie w sprawie o alimenty odbywa się na posiedzeniach jawnych, co znaczy tyle, że poza osobami bezpośrednio zainteresowanymi, na salę rozpraw może wejść każda osoba pełnoletnia. Czasem może być to krępujące, gdyż przed sądem mogą być roztrząsane bardzo osobiste sprawy.

Sąd może z urzędu wyłączyć jawność posiedzenia, jeśli publiczne rozpoznanie sprawy zagraża np. moralności.

Jeśli sąd sam tego nie uczynił, mamy prawo na podstawie art. 153 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego zażądać odbycia posiedzenia przy drzwiach zamkniętych, jeśli roztrząsane być mają szczegóły życia rodzinnego. W sprawie alimenty ta okoliczność wystąpi praktycznie zawsze.

środa, 18 stycznia 2012

Czy można złożyć zeznania w formie pisemnej w sprawie rodzinnej?

Jeśli zostaliśmy wezwani na świadka w sprawie rodzinnej, tj. odebraliśmy pismo z sądu, że mamy stawić się w określonej sprawie w sądzie o określonej godzinie, to znaczy, że co do zasady ciąży na nas obowiązek osobistego stawiennictwa w sądzie. Jeśli nie możemy stawić się w sądzie w danym terminie, należy koniecznie złożyć usprawiedliwienie listem poleconym (zachowując dowód nadania), inaczej bowiem możemy zostać ukarani przez sąd. Zgodnie z art. 271 Kodeksu postępowania cywilnego świadek zeznaje w sprawie ustnie, jedynie osoby głuche i nieme mogą składać zeznania na piśmie lub przy pomocy biegłego. Nie jest więc wystarczające wysłanie do sądu naszych spisanych zeznań bądź informacji, że nic o sprawie nie wiemy. Przepis ten ma też takie znaczenie, że w sądzie nie będziemy mogli odczytywać z kartki naszych zeznań – zeznajemy bowiem z pamięci.

środa, 4 stycznia 2012

Jakie dokumenty dołącza się do pozwu o rozwód?

Do pozwu o rozwód przede wszystkim powinniśmy dołączyć odpis aktu małżeństwa. O odpis aktu małżeństwa wnosimy do Urzędu Stanu Cywilnego właściwego dla miejsca zawarcia małżeństwa. Jeżeli małżeństwo miało wspólne małoletnie dzieci, należy załączyć także odpisy ich aktów urodzenia. Odpisy aktów można uzyskać również korespondencyjnie, należy tylko podać szczegółowe dane osobowe, by urząd wiedział, kogo akt ma dotyczyć.   Takie dane to oczywiście imię/imiona, nazwisko, ewentualnie nazwisko panieńskie, data zawarcia małżeństwa, data urodzenia dziecka, PESEL.

Istnieją dwa rodzaje odpisów z akt stanu cywilnego – pełny i skrócony, w sprawie o rozwód wystarczy złożyć odpis skrócony. Jeśli sąd z jakiś przyczyn będzie chciał zapoznać się z odpisem pełnym, po prostu w toku sprawy wezwie stronę do jego przedłożenia. Konieczny jest tylko jeden oryginał aktu małżeństwa i ew. jeden oryginału aktu urodzenia każdego wspólnego dziecka. Dla strony przeciwnej wystarczy kserokopia aktu.

Jeśli w pozwie o rozwód żądamy orzeczenia winy małżonka, niezbędne jest też złożenie dowodów. Dowody można tylko wstępnie zawnioskować w pozwie, a przedłożyć fizycznie dopiero na rozprawie (np. dowód z sms-ów znajdujących się w telefonie komórkowym). Zeznania świadków odbierane są ustnie przed sądem, nie trzeba więc załączać ich pisemnych oświadczeń. Wystarczy, że wskażemy, że dane osoby będą świadkami w sprawie – ich imiona i nazwiska oraz adres, na który sąd wyśle im wezwanie na rozprawę.

Jeśli żądamy alimentów sąd na pewno będzie chciał otrzymać nasz PIT za ostatni rok i zaświadczenie o aktualnych zarobkach. Warto także zgromadzić i przedstawić dowody na ponoszone przez nas koszty utrzymania.

Dodatkowo, gdy rozwodzące się osoby mają wspólne małoletnie dzieci, jeżeli obie strony są zgodne, aby władza rodzicielska była pozostawiona obojgu rodzicom, przedkłada się sądowi porozumienie małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dzieckiem po rozwodzie.




piątek, 9 grudnia 2011

Czy można związać się z nowym partnerem przed rozwodem i nie ponosić tego konsekwencji prawnych?


Sytuacja z życia wzięta - małżeństwo faktycznie rozpadło się jakiś czas temu. Mąż zostawił żonę, choć nie ma dowodów na to, że uczynił to dla innej kobiety. Zdarza się. Strony jednak z różnych przyczyn nie wystąpiły formalnie o rozwód. Żyją w zgodzie, ale widoków na przywrócenie pożycia małżeńskiego nie ma. Po jakimś czasie od wyprowadzenia się męża z domu żona poznaje nowego partnera i decyduje się na związek konkubencki. Mąż dowiaduje się o tym fakcie i składa pozew o rozwód. Czy sąd orzeknie, że żona również poniosła winę rozkładu pożycia?

Aby orzec rozwód sąd musi stwierdzić stan zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami. Zgodnie z art. 57 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sąd orzekając rozwód orzeka także czy i który z małżonków ponosi tego winę. Sąd orzeka zatem, czyje naganne zachowanie doprowadziło do zerwania wszelkich więzi między małżonkami, tj. więzi duchowej, fizycznej i gospodarczej (Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28 maja 1955 r., sygn. akt I CO 5/55).

W dotychczasowym orzecznictwie kilkakrotnie wyrażono pogląd, zgodnie z którym zachowanie się małżonków podjęte w sytuacji, gdy trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego już nastąpił, nie ma wpływu na orzeczenie, która strona jest temu winna. Już 1952 r. Sąd Najwyższy (20 listopada 1952, sygn. akt C 600/52) orzekł, że „związanie się pozwanej o rozwód z innym mężczyzną w okresie, gdy rozkład pożycia stron był już zupełny i trwały, nie może być współpowodem rozkładu pożycia. Niemniej może być momentem przemawiającym za udzieleniem rozwodu (…)”. Jest to podejście logiczne, bowiem nie można przypisywać winy spowodowania rozkładu pożycia, jeśli już wcześniej nie istniało ono między małżonkami (podobnie Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 26 lutego 1999 r., sygn. akt I CKN 1019/97).

Analogiczną ocenę znajdziemy także w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2000 r. (sygn. akt IV CKN 112/00), w którym sąd ten stwierdził, iż: „związek jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, lecz po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami, nie daje podstawy do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład”. Sąd nie podzielił przy tym poglądu sądu niższej instancji, zgodnie z którym obowiązek zachowania wierności trwa przez cały okres trwania małżeństwa i małżonek dopuszczający się zdrady jest współwinny za rozkład nawet wtedy, jeżeli wcześniej rozkład ten nastąpił z przyczyn związanych z zachowaniem drugiego małżonka. Z momentem, gdy małżonek przestał wiązać swoje plany życiowe z żoną, a powrót małżonka do pożycia – w świetle zasad doświadczenia życiowego – stał się niemożliwy, zatem rozkład pożycia nabrał cech trwałości - późniejsze zachowanie żony, tj. związanie się z innym mężczyzną, nie miało już znaczenia dla orzekania o winie w rozkładzie pożycia.

Zatem nawiązanie pożycia z innym partnerem po porzuceniu rodziny przez współmałżonka nie będzie raczej powodem do przypisania takiej osobie winy w rozkładzie pożycia, chyba, że wcześniej miała ona już „coś na sumieniu”. Sąd będzie jednak oceniał samodzielnie fakty na podstawie przedłożonych mu przez strony dowodów. Dlatego ważne jest zawsze wcześniejsze przygotowanie się do rozprawy rozwodowej. Trzeba także liczyć się z ryzykiem, iż co bardziej konserwatywne składy sędziowskie nie akceptują powyższego poglądu, twierdząc, że rozkład może zawsze ulec pogłębieniu i w związku z tym lojalność obowiązuje małżonków przez cały okres, gdy małżeństwo trwa. Wtedy zawsze pozostaje apelacja od wyroku rozwodowego, z powołaniem się na wskazane powyżej orzeczenia Sądu Najwyższego.